poniedziałek, 11 marca 2013

Czy zostawić tu ten wiersz?


czarny tramwaj

ubrana w ptasi puch
zstąpiłam pod ziemię
otulając ptasim puchem nagie ciało
w ciemnych korytarzach

czarny tramwaj dygotał
okrążając naszą wyspę
minął z prędkością dźwięku
naszą wysepkę strachu

aby tramwaj zwolnił
muszą polać się łzy
aby przystanął i zabrał nas
jeśli znajdziemy odwagę

wcierałam w oczy piasek
pył węglowy i siarkę
czy takie łzy się liczą
kiedy tężeją w ciszy
                               11 marca 2013

17 komentarzy:

  1. zostaw. ostatni akapit podoba mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Komentuję specjalnie, żeby podzielić się z Tobą informacja, że nie znam się na poezji. Myślę, że wiersze nie zawsze rodzą się w wersji ostatecznej. Możesz zostawić, a po jakimś czasie wrócić do niego, gdy przyjdą Ci do głowy rozwiązania, które uznasz za bardziej zręczne lub właściwe,
    Np w pierwszej zwrotce wyobrażam sobie, że w trzecim wierszu poprawiasz na sobie ten puch tak jak poprawia się ubranie, np. mocniej zawiązuje się pasek szlafroka lub stawia się kołnierz, żeby było cieplej. A może to była etola z piórek i puchu i otulasz się nią mocniej?
    Pomysł z tramwajem przypomina mi trochę piosenkę Okudżawy Posliednij troliejbus, który płynął Moskwą "sztob wsiech podabrat' potierpiewszych biedu, kruszenjie..."
    Taki głos publiczności, która wszystko traktuje może zanadto dosłownie, ale każda treść niesie jakieś obrazy, przynajmniej do mnie niesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą etolą, to trochę tak miało być, te znaczenia miały się przenikać.
      Zdarzało mi się poprawiać wiersze, wracać do nich nawet po paru latach - głównie polegało to na upraszczaniu, nawet na usuwaniu ich części.
      Tu chodziło mi głównie o to, w tym pytaniu, że ten wiersz wydał mi się trochę przerażający, nawet jak na mnie. Sama trochę się go przestraszyłam.

      Usuń
    2. Może być przerażający. To nie szkodzi. Wcieranie w oczy pyłu węglowego jest dobrym pomysłem :)
      - poezji czytelniczka dosłowna (dlatego może polubiłam tak bardzo Miłosza - za zwięzłość, przejrzystość języka - jego wiersze przypominały mi przypowieści - czy Ty je lubisz?)

      Usuń
    3. Tak lubię Miłosza. A najbardziej jego późne wiersze.

      Usuń
  3. Dla mnie to opis snu, a sny są zwierciadłem duszy. Ten sen mówi o lęku, o niewypłakanych łzach...
    Do mnie przemawia. Nie usuwaj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dzięki niemu trochę mniej się boję swoich przerażeń.
    A po co się zastanawiać nad usuwaniem?
    Wiersz zaistniał i jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to ważne, że mogę (że pozwalasz) je czytać

      Usuń
    2. A ja jakoś się go bałam. I nie wiedziałam, czy jeśli go zamieszczę, to będę się go bała bardziej czy mniej. A teraz już wiem.

      Usuń
    3. Zostawić .. piękny i melancholijny wiersz.

      Usuń
  5. Jestem wredną redaktorką, mnie nie pytaj. Przepraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma sprawy.
      A tak w ogóle to ja jestem redaktorką :)
      Bezlitosną.
      Wszystko dla dobra książek.

      Usuń
  6. a to przepraszam i lepiej zamilknę. Mam swoją wizję poezji, jak każdy redaktor, który zajmuje się literaturą.


    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy sobie podać redaktorskie dłonie :))

      Usuń