wtorek, 23 kwietnia 2013

Zasypiam


                               Ja małe szczenię
                               z łapką na oczach
                               drugą przygiętą.

                               Z brzuszkiem do góry
                               całym odkrytym
                               ufnym, wypiętym.

                               W górze nade mną
                               puklerz płowo złoty
                               cały bursztynowy.
                              
                               W nim zastygły pająk,
                               ptak i człowiek.

                                                               1996

8 komentarzy:

  1. Czytam... i sie zachwycam.
    Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie bez lęku!
    I jakaś wróżba zaklęta, w tej trójcy nad Tobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, coś pewnie znaczy...:)
      Tak ze mnie wylazł kiedyś ten wiersz.
      Uważałam go zawsze za nazbyt intymny....

      Usuń
  3. ten wiersz to na miarę Pawlikowskiej jest. Mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń